Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/316

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Dla siebie znajdę ja zakątek —
    O posłanniczko ty niebiańska!





    Hamak.

    Jasny księżyc już wyłania
    Swoje czoło posrebrzane —
    Pójdź, me dziewczę ukochane —
    Śnić w hamaku ogrodowym!
    Gdy w milczeniu wieczorowem
    Kwiaty do snu się kołyszą,
    Gdy miłosną pieśnią dyszą —
    Ciche — wonne wiatru wiania!

    O, jak lubo pośród gaju,
    Gdzie swe fale strumyk toczy
    Wielbić słodkie twoje oczy —
    Tak w miłości wykąpane —
    I twe włosy rozbujane —
    Przez hamaku kołysanie —
    Tak całować bezustannie
    Ach — to duszę mieści w raju!

    Pójdź — o, spiesz — niech tchem swym zdrowym
    Nas całuje wiatr swawolny —