Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/310

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Lecz mądrość jest wieczna. Na niebie i ziemi
Jej słowo śród ludów brzmi dźwięki bożemi.

Lecz prawda jest wieczna. Liliowy jej kwiat,
Zdeptany odrasta na nowo.
I wciąż tryumfalniej zdobywa ten świat —
Jak słońce — lśni wieczne jej słowo.
Gdy przemoc i podstęp chcą zgasić jej świty
Jej głos w twojej piersi spoczywa ukryty.

A wola zamknięta śród żaru i mąk —
Do czynu pobudza człowieka —
Bo myśli ust trzeba, a prawdzie trza rąk,
A słowa oddawna lud czeka.
Ofiary i klęski, nim dojdziesz do mety —
Zabłysną, jak gwiazda wschodząca z wód Lety.

A pieśni moc nie jest jak kwiatów woń mdła,
Jak tęcza barwista w obłoku!
Bo w pieśni przeszłości czarowny świat drga,
Naddziadów twarz błyszczy w jej oku.
Poezya jest wieczna. A w złotym jej piasku
Niejeden tkwi dla nas wzór chwały i blasku.

Ta moc u Mądrości i Prawdy tkwi wrót,
A dobro i piękno wytwarza —
I wiecznie, dopóki człowieczy trwa ród
Ideał nam w sercu rozżarza.
Co losy ci dają — jak mara przeminie,
Co bije w twem sercu — to nigdy nie zginie.