Strona:Antoni Lange - Pogrobowcom.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Niech podniesie swój jutrzniany śpiew,
Niech się zbudzi z uśpienia rozpaczy:
Ja mu oddam całą moją krew,
A niech on mi winy me przebaczy!