Strona:Antoni Lange - Pogrobowcom.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Mój wybraniec, com mu krew mych żył,
Com mu wszystkie dała aureole,
Był grabarzem mego życia; był
Tym kowalem, co kuł mą niewolę!

Drugi syn mój znał jedynie cień
I twarz jego była mi przeklęta,
Lecz zeń wejdzie życie moje; zeń
Wyjdzie żar, co stopi moje pęta!

Wina moja, wina wszystkich win,
Za tę winę jam dziś niewolnica!
Lecz przebaczy mi ten drugi syn,
Bo ja dzisiaj przed nim pokutnica!

Pokutnica — w popiele, śród łez.
Ja mu oddam wszystkie moje łany,
Ja graniczny zetrę śród nich kres,
Ja zniweczę mu wszystkie kajdany!

Niechaj wstanie ten Masławów lud,
Niechaj wstanie legion Bartoszów!
Niech zahuczy jako rozlew wód
Pod czerwoną chorągwią rokoszów!