Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/142

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Przed Nim, sądzenie złości tego świata,
A z nim zaś idzie sprośnych spraw zapłata.
Jak pasterz, dobry, będzie Sam swą trzodę
Paść, i baranki Swe gromadzić młode,
I także nosić kotne matki stada.
Kto zmierzył garścią wody? Kto posiada
Pięść, w której Niebo swej ciężkości nie ma?
I kto zawiesił ziemię palcy trzema?
Kładł w szalę górskich brzemion osiadanie,
A zaś pagórki zważył na bezmianie?
Duchowi Pana kto pomagał? albo
Był Jego Radcą, by się cieszył chwalbą,
Iż Mu w czynnościach wskazał szlak przewodni?
Z kim On wszedł w radę, by się uczył od niej
Dróg sprawiedliwych? i w niej także wiela
Umiejętności miał nauczyciela?
Są narodowie przy nim jak kropelka
W wiadrze. A ważność ich jest równie wielka,
Co ciężar ziarnka w wodzie gospodarczej.
Na dym kadzideł Liban Mu nie starczy,
Ni trzód wszej ziemi na całopalenie.
Są narodowie wszyscy w równej cenie
Przed Nim, co miejsce zgoła próżne ani
Za istniejących są gdzie poczytani.
Jakiż więc dacie kształt postaci Bożej?
I jakiż obraz trafnie Ją odtworzy?
Czyż nie rzemieślnik posąg ów odlewa
W srebrze lub złocie, lub dłutuje z drzewa?
Pień na to wybrał mocny, nie spróchniały,
Gdyż uznał godnem rzemieślniczej chwały
Nieruchawego stawić wam bałwana.
Nie byłaż przez was rzecz ta usłyszana?
I gdzież wam w pochód przodem iść, jeżeli
Wyście żywota zasad nie pojęli!
Pan dzierży ziemię! ty zaś, jej mieszkańcze,
Przelotnyś tylko, tak, jak mkną szarańcze!
On, jak chce, Niebo ściga lub rozszerza,
Jako na polu namiot dla pasterza.
On też badaczom daje ginąć w błędzie,
A też czczą rzeczą czyni ziemskie sędzie,