Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Słodycze ma wuściech i cały jest słodki
Ach, ten jest mój miły, wy córki Syońskie.

„I gdzież poszedł twój kochanek
O, najmilsza z dziewic?
I gdzież poszedł twój kochanek —
Wnet go szukać będziem.“

Mój miły szedł do ogrodu,
Pomiędzy grzędy kwiatów;
Tam będzie paść jagnięta
I wonne róże zbierać.
Ja jestem miłego —
Mój miły jest moim,
Co w różach pasa.

XI.

Piękną ty jesteś, o miła moja!
Piękną jak Thyrsa, jak Jeruzalem.
Straszna jak wojsko stojące w szyku —
Odwróć ode mnie, ach, odwróć oczy:
One mocniejsze ode mnie!

Twe włosy są trzodą kóz dzikich,
Pasionych w Gilead;
Twe zęby są trzodą owieczek —
Po strzyży w kąpieli;

Z nich każda prowadzi bliźnięta,
Żadnego nie zbywa:
Twe lica, jak jabłko czerwone —
Pomiędzy włosami.

Sześćdziesiąt żon królewskich,
Ośmdziesiąt jest nałożnic,
A dziewic liczby nie ma.
Jedna dla mnie jest gołąbką —
Jedynaczka swojej matki —
Matki swej najukochańsza!