Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/112

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Widziały ją córki, szczęśliwą sławiły —
Wszystkie królowe i nałożnice
Jej wdzięki wielbiły. —

XII.

Któż jest? co błyszczy jak zorza,
Miły jak księżyc,
Czysty jak słońce,
Straszny jak wojsko śród boju!
Ongi szłam ja ku leszczynie
Widzieć owoc na dolinie,
Czy jabłka kwitną?
Nie wiedziałam ja na tedy,
Że mię kiedyś dusza moja
Wojowniczym wozem stawi
Mojego ludu.
Odwróć się, odwróć, o Sulamito!
Odwróć się do nas, niech cię widzimy.

Sulamit.

Co widzieć chcecie na Sulamicie?

Taniec wojsk boskich widzieć pragniemy

Jak piękne twe stopy w obuwiu,
Jak piękne, o córko szlachetna!

Zagięcia twych bioder, jako łańcuch
Ukuty ręką misterną. —

Twój pępek — jak puhar okrągły —
Co zawsze swą pełność dotrzyma;
Twe łono, jak wzgórek pszenicy —
Różami w koło obrzucon.