Strona:Antoni Lange - Dywan wschodni.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Czy nie wiesz ty tego
O! z dziewic najmilsza?
Idź tylko w ślad trzody,
I swoje paś kozy
Przy budkach pasterzów.

III.

Zaprzęgom moim w wozie Faraona
Równałem ciebie, o miła!
Miłe twe lica przy tych zausznicach
I szyja przy tym łańcuchu.

Łańcuszek złoty zrobić ci każę,
Srebrnemi ćwieczki skrapiany.
Gdzie król mój lica odwrócił,
Tam kwiat mój wonie roztoczył;
Mój miły wiązką jest myrrhy,
Na mojej piersi zatknioną;
Mój miły pączkiem palmowym,
Z Engeddi wonnych ogrodów.

IV.

„Jak piękną jesteś kochanko!
Jak piękną!
Twe oko okiem gołąbki“
„Jak piękny jesteś kochanku!
Jak hoży!
Nasze się łoże zieleni.
Z cedru belki naszych domów,
A ściany z cyprysu,
A ja jestem różą polną,
Liliją doliny“.

„Jako lilija między cierniami,
Tak miła moja między córkami“.
„Jak jabłoń między drzewami w lesie,
Tak jest mój miły między synami,