Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/564

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pod ciężarem krzyża kona. * Nie opuszczaj nas i t. d.

Nie opuszczaj nas i t. d.
Wyjednało twe wstawienie * Niejednemu już zbawienie; * Kto swą ufność w tobie łożył, * Nowém łaski życiem ożył. * Nie opuszczaj nas i t. d.

Nie opuszczaj nas i t. d. * I dlatego twoje Imię * W sercach naszych nie zadrzymie; * Będziem wołać, błagać, prosić, * Wszędzie, zawsze cześć twą głosić. * Nie opuszczaj nas i t. d.

Nie opuszczaj nas i t. d. * I w sieroctwie, w opuszczeniu, * I w tęskności i w cierpieniu. * I w ubóstwie i w chorobie * Zawsze będziem ufać w tobie. * Nie opuszczaj nas i t. d.

Nie opuszczaj nas i t. d. * Pójdziem chętnie drogą krzyża, * Bo nas krzż do ciebie zbliża; * Bo nas krzyż dziś nie przestrasza, * Bo nadzieja w krzyżu nasza. * Nie opuszczaj nas i t. d. *

Nie opuszczaj nas i t. d. * Tak pod krzyżem będziem stali, * Z tobą krwawą łzą płakali * Boś ty Matką nam została, * Gdyś pod drzewem krzyża stała. * Nie opuszczaj nas i t. d.