Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/565

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pieśń w czasie pomoru i chorób.

Witaj święta i poczęta niepokalanie! * Maryo, śliczna lilio, nasze kochanie. * Witaj czysta Panienko! * Najjaśniejsza Jutrzenko! * Witaj święta, w niebo wzięta, * Niepokalana.

Twą pięknością, niewinnością, nieba górujesz, * Dostojeństwa i panieństwa wszystkie celujesz; * W pierwszym Panno momencie * Święte Twoje poczęcie, * Jaśniejące jak słońce; * Niepokalana.

Sam Bóg święty z ciebie wzięty dla téj przyczyny, * Żeś się stała i została zawsze bez winy; * Tyś przed wieki przejrzana, * I za Matkę wybrana * Jezusowi Chrystusowi, * Niepokalana.

Twoje państwo i poddaństwo świat, nieba Pani! * Cesarzowie, monarchowie, twoi poddani; * Dla twojéj niewinności, * Dał ci Bóg z swéj hojności, * Żeś poczęta naraz święta * Niepokalana.

Luminarze chociaż w parze, nie tak jaśnieją, * Bo przy świętém twém poczęciu zaraz blednieją; * Tyś nad słońce jaśniejsza, * I nad gwiazdy śliczniejsza, * Jako zorze w swojéj porze, * Niepokalana.

Sami Święci w niebo wzięci, niewyrównają * Twéj piękności i czystości, którąć