Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/470

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mować mi Twojéj Ojcowskiéj pomocy, abym do końca życia wytrwał(a) w tém świętém usiłowaniu.
Tymczasem zbliża się chwila, kiedy sobie stan pewny obrać muszę; a choć wiem, iż w każdym stanie zbawionym(ą) być i służyć Ci można, o Boże, wiem przecież także, że w takim najspokojniéj żyć i zbawienie duszy najbezpieczniéj zapewnić sobie można, który stósownie do udzielonych zdolności każdemu przeznaczyłeś.
Ach, Boże, Panie życia mojego, ponieważ nie wiem, co uczynić powinienem(nam), pozostaje mi tylko, abym serce, ręce i oczy wzniósł(a) do Ciebie. Nauczasz mnie wprawdzie, abym nic bez rady rodziców nie czynił(a), ażebym po uczynku nie miał(a) czego żałować; przetoć wiernie chcę się stósować do rozkazu Twego, o Panie. Jednakże często człowiek tę drogę bierze z pozoru za prawdziwą, któréj koniec do śmierci wiecznéj prowadzi; nie chcąc się nigdy stać win -