Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/406

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


od znikomych dóbr tego świata, nie żebym niemi pogardzał(a), ale żebym je umiał(a) według prawdziwéj wartości szanować, a doarze ich używając, mógł(a) wiecznie trwających dóbr w niebie dostąpić.


II.

Opuściłeś dziś ziemię, Zbawicielu mój! wróciłeś tam zkądeś przyszedł, wróciłeś do nieba, a spełniwszy cud miłosierdzia po trzydziestu latach pracy i cierpienia, które tu jako człowiek znosić musiałeś, jako Bóg wróciłeś do chwały Swojéj. Wiara mnie uczy, żę przyjdziesz znowu na tę ziemię; ale w jakąż to będzie chwilę? w chwilę sądu ostatniego. O Boże mój! użyczże mi łaski tyle, abym przykładem, słowami Twemi, napomnieniem rodziców i starszych nauczony(a) mógł(a) w dniu tym wielkim bez trwogi i z pokorną ufnością oczekiwać wyroku Twojego. Wysłuchaj mnie przez zasługi męki Twojéj. Amen.