Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zajęty(a) innemi rzeczami, nie rozmawiał(a), nie śmiał(a) się, nie oglądał(a) się i drugim nie przeszkadzał(a)?
Czwarte przykazanie Boże. Czy względem rodziców, nauczycieli, albo innych przełożonych nie byłem(am) hardym(ą), zuchwałym(ą), nieposłusznym(ą) i krnąbrnym(ą)? — Czym ich ciężko nie obraził(a), nie zmartwił(a), lub nie rozgniewał(a)? — Możem nawet gardził(a) ich przestrogami, źle im życzył(a), przeklinał(a) ich lub nawet rękę na nich podniósł(a)? — Czy nie naśmiewałem(am) się nie szydziłem(am) z ludzi starych?
Piąte przykazanie Boże. Czym nie wyzywał(a) drugich, rodzeństwa, nie kłócił(a) się i nie bił(a) z nimi lub nie rzucał(a) ich kamieniami? — Czy nie byłem(am) dla służebnych przykrym(ą), niegrzecznym(ą), a dla biednych ludzi nieludzkim(ą) i okrutnym(ą)? — Czym nie był(a) upartym(ą), niezgodnym(ą) i zawziętym(ą)? — Nie dałemże przez to komu powodu do gniewu? — Czym nie był(a) niecierpliwym(ą), gniewliwym(ą), mściwym(ą)? — Czy nie przeklinałem(am) lub nie złorzeczyłem(am) sobie i drugim? — Czym się nie wystawiał(a) bez potrzeby na niebezpieczeństwo życia? — Czym swawolnie nie dręczył(a) biednych zwierząt? — Czy nie pobudziłem(am) lub chciałem(am) pobudzić kogo do złego? — Czy nie pomagałem(am) komu do złego,