Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/115

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Twoję opiekę, niech nie przestaje miłosierdzie Twoje otaczać mnie, póki nie przybędę do świętego przybytku Twego. O duszo moja, strzeż się pokładania nadziei twójéj zupełnie w ludziach, bo ci są próźni, zwodniczy, niesprawiedliwi, ślepi w poznawaniu zasług, a bezwładni do ich wynagordzenia. Bóg tylko sam bronić, wspierać i uszczęśliwić może, w Nim tylko samym ufność pokładaj. O Boże mój! oświadczałem(am) już po tylekrość i teraz ponawiam moje oświadczenie, że Tobie tylko ufam. Strzeż mnie, broń i zbaw duszę moję.


Zamiłowanie w prawie Bożym.

Boże, najdoskonalszy prawodawco! jakże szczęśliwy człowiek, któy całą rozkosz swoję pokłada w wypełnieniu świętych Twych przykazań. Mocno postanawiam, iż przez całe życie moję[1] baczyć najdokładniéj będę, abym nie przestąpił(a) żadnego przykazania Boga mojego.

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – moje.