Strona:Andrzej Cinciała - Przysłowia, przypowieści i ciekawsze zwroty językowe.djvu/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


660. On też ni má żádnego obujka (= maniery, wychowania).
661. On truje piniądze.
662. On ani trzech (do pięci) zliczyć nie umié.
663. On sie ani nie umył do niego (= nie może się z nim równać).
664. On wozi drwa do lasa.
665. On nie zaspi gruszek w popiele (= nie zaniedba interesu).
666. On go nauczy rozumu.
667. On sobie nigdy rąk nie myje, mogłaby mu na nich rzepa rość.
668. Ona patrzy inego świata (= niegospodarna).
669. Ona má wielką gębe (= umié obmawiać).
670.
Onemu już trzeba hoblowanego słowa, bo krzosane sie mu nie godzi, albo: Trzeba słowo pogryść, a potem go powiedzieć do niego (obraźliwy).
671. Organista i ksiądz, ciby jeny wziąć, a kościelny też przyświeci, bo też rád pochyci.
672. Ostatni w kościele bywają, co pod zwonicą mieszkają.
673. Ostrożnego Pán Bóg strzeże.
674. Oto dług, aby sie nie tłukł.
675. Pamiętej w czas hojności na czas niedostatku.
676. Panowie są mądrzejszy, kie idą z rotuzu, niż kie idą na rotuz.
677. Pańská łáska na zającu jeździ.
678. Pasuje ci to, jak świni zwonek.
679. Paweł obracáł pieczonke, a Gaweł ją zjádł.
680. Piątek — zły (dobry) początek.
681. Pieczone gołąbki nie lecą do gąbki.