Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/459

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


czyli do Wenecyi, a następnie dotarli aż do Florencyi.
W rok później przepędzał młody Kremer wakacye w Warszawie, gdzie odwiedził Kazimierza Brodzińskiego. O tych odwiedzinach Kremer w późniejszym czasie powiedział, że go Brodziński «oczarował swoją słodyczą i dobrocią, które tchnęły z każdego jego słowa.»
O studyach filozoficznych Józefa na uniwersytecie Jagiellońskim powiemy tylko, że z zachęty Jankowskiego pracował samodzielnie nad Kantem i że go od tej pracy napaści Jana Śniadeckiego na kantyanizm nie odprowadzały.
Ukończywszy w r. 1828 wydział prawny, Kremer, ujęty urokiem głośnego wówczas na świat cały imienia Hegla, udał się do Berlina, aby poznać i słuchać tego mistrza bezwzględnego idealizmu. Wykłady jego wywarły wpływ stanowczy na młodego myśliciela, który od tego czasu w zasadzie przyłączył się do nauki Hegla, choć ją, jak to niżej zobaczymy, pod niejednym względem prostuje i dopełnia.
W Berlinie bawił Kremer przeszło rok, a stąd na Weimar, gdzie, jak sam się wyraził, «złożył osobiście hołd Goethemu,» udał się do Heidelberga, aby uczęszczać na wykłady znakomitych prawników Mittermayera i Thibauta, oraz historyka Schlossera; dla ostatecznego zaś zaokrąglenia swego wykształcenia. swej znajomości świata i ludzi, odbył następnie dalsze podróże do Szwajcaryi, Francyi i Anglii. Najdłużej przebywał w Paryżu w r. 1830. Tu zajęły go żywo wykłady: ekonomii politycznej profesora Say’a, znakomitego obrońcy głośnej zasady: laissez faire, laissez passer; historyi powszechnej Guizota, historyi literatury i estetyki Villemaina, wreszcie filozofii Wiktora Cousina, który wówczas także był heglistą. Naturalnie, że korzystał też sowicie z nagromadzonych w Paryżu bogactw artystycznych, aby zadosyć uczynić potrzebom swego poczucia piękna, rozszerzyć swój widnokrąg w zakresie dziejów sztuki i wykształcić wszechstronnie swój sąd estetyczny. Przepędziwszy wreszcie jeszcze kilka tygodni w Londynie, Kremer po półtrzeciarocznej nieobecności powrócił znowu do miasta rodzinnego z końcem listopada 1830 roku.
Mając zawsze jeszcze na oku zawód praktyczny prawnika, Kremer w styczniu 1831 roku uzyskał w Krakowie stopień doktora obojga praw. Tymczasem wypadki ówczesne powołały go w szranki Marsowe. Młody doktór praw, zamiast pracy przy biurku, zaciągnął się do wojska. Jako kanonier w 6-tej bateryi artyleryjskiej brał udział w bitwie pod Grochowem. Raniony w głowę i w lewe ramię, przewieziony został do Warszawy, potem Modlina, a następnie odesłano go napowrót do Krakowa.
Cóż miał teraz począć? Służba wojskowa była mu zawadą do zajęcia jakiegokolwiek stanowiska publicznego. Pomimo to nie dał się wykoleić z drogi sumiennej pracy. Nie chcąc w bezczynności być ciężarem ojcu i rodzinie, objął miejsce wychowawcy w zacnym domu p. Tad. Skrzyńskiego w Zagórzanach pod Gorlicami. Obowiązki te pełnił przez lat sześć z wielkiem poświęceniem, a następnie w r. 1837 otworzył w Krakowie własną szkołę prywatną, wraz z pensyonatem. Starania bowiem około zajęcia innego stanowiska, bardziej odpowiadającego jego zdolnościom i wykształceniu, zawiodły i tym razem; nie było tedy wyboru. Z tem wszystkiem Kremer nie traktował nigdy zawodu pedagoga jako zła koniecznego, lecz w przeciągu długiego szeregu lat, bo aż do r. 1850, oddawał się temu zawodowi całą duszą i zużytkował na szeroką skalę zarówno swą naukę i zdolności, jak i doświadczenie życiowe dla prawdziwego dobra młodzieży, oddanej jego opiece. Równomierne wykształcenie umysłu i serca było jego ideałem pedagogicznym, który on też w praktyce urzeczywistniał, jednając sobie szacunek powszechny, oraz szczerą wdzięczność zarówno licznych swych wychowańców, jak i ich rodziców. Swoje zasady pedagogiczne zaznaczył Kremer wyraźnie w pięknej mowie, mianej w roku 1870 przy objęciu rektoratu: O zadaniu młodzieży polskiej, kształcącej się w uniwersytecie Jagiellońskim.
Wraz ze swą działalnością pedagogiczną rozpoczął Kremer i swą działalność piśmienniczą. Jeszcze w Zagórzanach będąc, zamieścił w «Kwartalniku naukowym,» w latach 1835 i 1836. obszerną pracę: Rys filozoficzny umiejętności, która później w nowem obrobieniu weszła w skład jego Wykładu systematycznego filozofii. Następnie w roku 1837 wydał osobno Fenomenologię ducha, a w r. 1843 ogłosił pierwszy tom Listów z Krakowa, obejmujący Wstępne zasady estetyki. W tymże czasie napisał zajmującą pracę w dwutygodniku Kurow-