Strona:Abu Sajid Fadlullah ben Abulchajr i tegoż czterowiersze.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


LII.

Panie! skieruj spojrzenie na mnie, wartogłowa,
Niech me serce złamane łaskę twą podziwia.
Nie czyń zemną, jak na to w życiu zasłużyłem,
Ale czyń, co twa sczodrość i twa łaska czyni.



LIII. [1]

Pyszne loki twe dręczą serce me; jednakoż
Rubin ustek twych siecze węzeł trosk sercowych:
Niemam serca dla ludzi, bo jest w ręku twojich,
I ty niemasz, bo ja w nim siedzę na dzierżawie.



LIV. [2]

Mędrzec, który tajemnych spraw skosztował Boga,
Już nie jest sam, lecz zawżdy w towarzystwie Boga;
Zgładź hardość twéj osoby, głoś jistnienie pańskie:
Jiście niémasz jinszego Boga ponad Boga.



LV.

U wdzięcznéj noc ubiegłą spędzając bogunki,
Plątałem się w wyznaniach, a ona w zalotach:
Noc zbiegła; a rozmowy ziarno nie doźrzało —
Nocy! ciebież to kląć mam? Nie, gawędkę długą!



  1. LIII. Wiérsz ten stał się piosnką popularną wśród Persów.
  2. LIV. Zdanie, Jiście niemasz jinszego Boga ponad Boga jest stresczeniem wiary muzułmańskiej i dewizą wyznawców Mahometa.