Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


F. MIRANDOLLA
NOKTURN
WIZYA WIOSENNA
Pannie E. L.

Wiosna, zakwitająca lilia otwiera kielich biały,
Na szarej ziemi błyszczące irysy pozakwitały.
Mienią się sino jak gwiazdy wiatrem strącone na ziemię.
Nie, to w promieniach księżyca
Parku starego ulica
Drzemie.

Trwożnie i tylko nocą wiosna otwiera kielichy
Kwiatów dotkniętych niemocą. Słyszę jej oddech cichy
A drzewa drżą.
Woda co stała się krą srebrzy się teraz i żyje.
Ach tylko gdy ciemność nocy wszystkie połyski wypije
I na dziewicze niebo wypłynie księżyc biały,
Wtedy się tylko zdaje, że kwiaty pozakwitały
I wizya żyje.
Bo w dzień się jeszcze słońce w pęki promieni chowa
Jak w płowych włosów sploty chorego dziecka głowa.
A kiedy otworzy czasem blade wypełzłe oczy
I wzrokiem sennym pijanym po ziemi krąg zatoczy,
Ziemia wygląda wtedy jak opuszczona gospoda.
.......................
Już nic nie widać, już wiosna zamyka kielich biały
I z szarej ziemi błyszczące izysy pouciekały,
Tylko długimi cieniami topole ścielą ziemię
W białych promieniach księżyca
Parku starego ulica
Drzemie.

F. Mirandolla.