Strona:Żółty krzyż - T.II - Bogowie Germanji (Andrzej Strug).djvu/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


głównego ataku pójdzie na Doulens-Abbéville, m Arras-St.-Pol po obu brzegach Skarpy i na Bethune. Jeszcze dzisiaj muszą być ruszone rezerwy strategiczne, jeszcze dziś ma być opracowany plan obrony. Jednej chwili niema do stracenia...
Autentyczność planu? Później w razie zawodu będzie czas na krytyki i rekryminacje, teraz trzeba działać, działać! Autentyczność? Anglja drogo zapłaciła za uzyskanie tego planu. Nie mówiąc o olbrzymich pieniądzach, Anglja poświęciła dla tego celu najprzedniejszych swoich agentów w Niemczech, którzy wpadli w ręce wroga. Organizacja wywiadu angielskiego jest zrujnowana na długo, może do końca wojny. Plan nosi wybitne cechy niemieckiej roboty sztabowej.
— Oczywiście, w takich razach inaczej być nie może... Plan wygotowali Niemcy i jak widać z dużym nakładem pracy... Ale brak dowodu na to, że rzeczywiście zamierzają wprowadzić go w życie. Dopuszczam nawet, że to może być plan zupełnie autentyczny, ale oddawna porzucony i sprzedany agentowi dla oszukania nas, gdy tymczasem na innym odcinku...
— Tymczasem?! Tymczasem tracimy najdroższe godziny! Panie pułkowniku!
— Panie generale, tak nie można!
— Ależ daję panu słowo honoru!!
— A ja daję panu moje słowo honoru, że dokumenty tak dalece autentyczne i tak precyzyjne