Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


sięcy czeka tylko decyzji Wielkiej Kwatery, aby natychmiast po otrzymaniu rozkazu runąć na nieprzyjaciela i niebywałym tryumfem zakończyć wojnę. Pominąwszy olbrzymią pracę przygotowawczo-organizacyjną, dla podjęcia nowej produkcji trzeba obmyślić i skonstruować specjalny typ aparatów fabrycznych, wykształcić inżynierów i robotników, przeszkolić kolumny amunicyjne, artylerję, lotników, formacje gazowe, korpus sanitarny, przeprowadzić szereg doświadczeń, skonstruować nowy typ maski ochronnej...
Cała ta niezmierna praca nie przekracza możliwości ludzkich, wziąwszy pod uwagę oporny, nieubłagany czynnik czasu. Ale rzecz główna i najpicrwsza, bez której gorzej niż niczem, bo absurdem będą wszystkie nadzieje i wyrachowania, wszelkie prace, przygotowania, zachody, zabiegi...
Gdzież jest owa tajemnicza substancja, ciało magiczne, cud chemji?...
Profesor Wager kilkakrotnie już chciał przerwać wywody pierwszego generał kwatermistrza swem bolesnem wyznaniem. Nie śmiał, jakgdyby ponosił winę za okropny zawód, który mu czyni. A któż zawinił, jak nie on sam? Czyżby tak zeszczętem zapomniał o ich rozmowie? Wreszcie odważył się.
— Excelencjo...
— Proszę? — generał był widocznie zdumiony, że mu ktoś przerywa.
— Chciałbym nadmienić, że wszystko co usłyszałem ma wielką wagę, ale wydaje mi się, czyli jest