Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/272

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


piony bezsennością, podsłuchiwał gorliwie po nocach i gromadził fantastyczny materjał.
Sam w sposób wyrafinowany symulował obłęd. Pisał memorjały i skargi do władz szpitalnych, do ministerstwa, do Wielkiej Kwatery Głównej, raz nawet puścił się na zażalenie na imię samego cesarza.
Zaco go trzymają między warjatami? Domagał się sprawiedliwości i kary za zabójstwo żony, jeżeli samosąd nad agentką nieprzyjacielską wogóle może być karalny. Za swój czyn jest całkowicie odpowiedzialny, jest w pełni władz umysłowych. Uprasza o bezstronną ekspertyzę. Jest nałogowym alkoholikiem, co nie znaczy, żeby miał być koniecznie obłąkanym. Uprasza o przeniesienie do więzienia, tem bardziej, że przebywanie z warjatami przeszkadza mu w pracy literackiej i opóźnia pojawienie się wielkiego dzieła, które w pierwszym swoim tomie wskaże jak zakończyć zwycięsko wojnę, w drugim — postawi zasadnicze tezy, na których mają się oprzeć warunki trwałego pokoju, wreszcie w trzecim i ostatnim da Konstytucję Federacji Europejskiej, która odrodzi świat. I tak dalej...
Nie miał jeszcze ani jednego momentu, w którymby pożałował swego strzału do Grety w Luisenparku. Nie zamierzał jej bynajmniej karać za zdradę ojczyzny, ani mścić się na niej za własne krzywdy — o tem teraz jakgdyby zapomniał. Sprawa uczyniła się bardzo prosta — musiała zginąć, albowiem groziła, że wyda policji doktora Helma, co obaliłoby cały plan ratunku przyjaciela i zniweczyło wyjątkowy