Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W ZACHWYCENIU.


Jezu! miłości krynico!
Niech Twe promienie
Ogień w mem sercu rozniecą,
Rozpędzą cienie.

O słodki zdroju żywota!
W płomiennej obmyj mię fali,
A serce z brudu i z błota,
W jasny się krzyształ wypali.
Ciemności je nieopadną,
Chucią niezmąci się żadną,
Niechże się dla mnie otworzy
Ów strumień miłości Bożej.

Miłości ognista strugo
Wznieć w mojej piersi pożogę,
A będąc wiernym Twym sługą
W zachwytu rozkosz wpaść mogę...
Od wszystkich więc grzechów zmazy
Uciekam jak od zarazy,
Pnąc się wyżej w tajemnicze
Światy, przed Twoje oblicze.