Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


66.

Czemuż nie chcesz o człowiecze!
Wyryć w swej pamięci,
Tych mąk jakie poniósł Chrystus
Dla nas z własnej chęci?
Aby mocą swej ofiary
Ze szatańskich sideł,
Wybawić Cię i osłonić
Opieką swych skrzydeł


67.

On cię własnem swojem ciałem
Pokrzepił chorego,
On krwią własną obmył ciebie
Grzechem skalanego,
Do przybytku swego serca
Dał ci przystęp wolny,
Patrz! do jakiej to miłości
Chrystus Pan nasz zdolny!<poem>


68.

<poem>
O pokarmie Ty cudowny!
Rzeźwiący ruczaju!
Tych co w Tobie zasmakują
Prowadzisz do raju.
Ciało, krew Twą, kto pożywa,
Sił mu nie zabraknie;
Dusza chłodna i fałszywa
Strawy tej nie łaknie.