Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


69.

Tylko zimny i leniwy
Umysł nie pojmuje,
Czemu Chrystus nam swe serce
Całe ukazuje,
Z ramion krzyża, gdzie rozpięty;
A czyż to nie jasne
Aby w obec tego łoża,
Każdy miał swe własne.


70.

Na to łoże duch pobożny
Spojrzawszy, uczuwa
Jak go ciągnie coś ku niemu
I zaraz przykuwa.
Równie sokół gdy upatrzy
Kawał mięsa z góry,
Krąży nad niem bliżej, bliżej,
Nim wbije pazury.


71.

W tej godzinie duch zawoła
Miłością pijany,
„Słodkie łoże! Święte ciało!
I wy krwawe rany!
Czemuż z Tobą nie cierpiałem
Na drzewo przybity?
Czemuż Panie mi nie dano,
Bym skonał jak i Ty?