Strona:Śpiewnik kościelny czyli pieśni nabożne z melodyjami w kościele katolickim używane (Mioduszewski).djvu/0566

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



Z burzy deszcze niech spadają,
Grzmoty, grady i błyskanie,
Niech mi ludzie urągają,
Tylko ty błogosław Panie.
I lubo się tem koniecznie
Brzydzi zła natura moja,
Rzeknę westchnąwszy serdecznie:
Bądź o Boże! wola twoja.

Niech mnie obmowisk niedola
Spotka, ja o to nie stoję:
Kiedy taka twoja wola,
Gotów jestem, ni się boję.
Gorzki to napój lecz zdrowy,
Wypije go dusza moja;
Osłodziwszy temi słowy:
Bądź o Boże! wola twoja.

Sprobuj nędzą, doświadcz głodem,
I z tego się nie wymawiam;
Wszystko mi się staje miodem,
Dobroć twą i w tem wysławiam:
Tylko stań przy moim boku,
Który jesteś żywność moja,
Nie ustąpię ani kroku.
Bądź o Boże! wola twoja.

Niech źli ludzie moją sławę
Czernią, i szydzą z stąpienia:
Twojej woli zdam tę sprawę,
Dosyć dla mnie pocieszenia:
Byleś ty był przyjacielem,
Który jesteś ufność moja;
Westchnę z płaczem i weselem,
Bądź o Boże! wola twoja.