Serce (Fredro)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Serce
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XIII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

SERCE.



O, wy, co nas tak karzecie
Bez litości i bez względu,
Wy nie znacie, wy nie wiecie,
Jaka czasem świętość błędu.
Kiedy boski promień spłynie
W odmęt ludzkiego tu życia,
W sercu to, w sercu jedynie
Szuka dźwięku i odbicia.
Tajni serca nikt nie zgadnie,
Czasem na nie letarg padnie,
Spi, zamiera długie lata,
Aż nagle z przeszłego świata,
Jakieś rodzime wspomnienia
Sławy, nadziei, cierpienia,
Jakiś widok, jakaś nuta,
Dawno w pamięci zasuta,
Skrytą sprężynę naciska,
I zdrój czucia w życie tryska,

A gdy z czasem wzrosła siła,
Jak gdyby tamy przebiła
I jak powódź się rozleje
W błędne, szalone nadzieje,
Rwąc za sobą w dzikie fale
I rozsądku pion i szalę;
Mocniejsi, karzcie przewinę,
Lecz szanujcie jéj przyczynę,
Czucia w kluby nie weźmiecie
Ni rozkazem i żelazem;
Mocniejsi, zniszczyć możecie
Ale tylko z sercem razem.
Czucie serca, odblask Boga,
Chcieć ujarzmić, próżna praca,
Ledwie dotknie przemoc sroga,
Czucie cicho w źródło wraca.
O wy, co nas tak karzecie
Bez litości i bez względu,
Wy nie znacie, wy nie wiecie,
Jaka czasem świętość błędu. —






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.