Słownik prawdy i zdrowego rozsądku/F

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Kazimierz Bartoszewicz
Tytuł Słownik prawdy i zdrowego rozsądku
Data wydania 1905
Drukarz Jan Cotty
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały słownik
Pobierz jako: Pobierz Cały słownik jako ePub Pobierz Cały słownik jako PDF Pobierz Cały słownik jako MOBI
Indeks stron
F.

Fabryki oleju znajdują się we wszystkich większych miastach pod nazwą gimnazjów, szkół realnych, handlowych i t. d.; pomimo to o prawdziwy olej jest niezmiernie trudno. Fabryka szlachty patrz pod: „herbarze“ i „odpowiedzi od redakcji“.
Fabrykant w Galicji, osoba prześladowana przez komisję podatkową.
Fałsz, najpotężniejszy mocarz, rządzący prawie całym światem. Na każdym kroku spotykamy fałszywych ludzi, fałszywe pieniądze, fałszywe sądy, fałszywe serca, fałszywe nauki, fałszywe cnoty, fałszywe rumieńce, fałszywą miłość, fałszywe masło, fałszywych przyjaciół, fałszywe apetyty, fałszywe rodowody, fałszywe wino, fałszywe biusty, fałszywe entuzjazmy, fałszywą dumę, fałszywe bogactwa, fałszywą politykę, fałszywe głosy, fałszywe wnioski, fałszywą pobożność, fałszywy patrjotyzm, fałszywą filantropję, fałszywe brylanty, fałszywy wzrok, fałszywy uśmiech, fałszywą kawę i herbatę, fałszywe mleko, fałszywe poglądy i t. d. Prawdziwą jest tylko nędza ludzka.
Fenomen — grzeczny dorożkarz, potrawa na maśle, sprawiedliwy krytyk, milcząca niewiasta, małżeństwo z miłości.
Feralne dnie są dla urzędników w końcu każdego miesiąca. Ogólne dnie feralne: 8 stycznia, 8 kwietnia, 8 lipca, i 8 października (patrz pod: przeprowadzka).
Ferbel, najwięcej rozpowszechniona gra towarzyska nad dolnym biegiem Wisły, u ujścia Pełtwi, nad Dniestrem, Sanem, Dunajcem i ich przytokami. W ostatnich czasach posunęła się ku średniemu biegowi Wisły, gdzie zaczyna rywalizować z maczkiem i sztosem. Jest to najlepsza lokacja dla sum spadkowych, posagów, funduszów małoletnich, pensji urzędniczych i t. d. Badaczom języka należy polecić tę niewyzyskaną dziedzinę (vorpass, blind, gesehen, zupass i t. d.).
Figura, zazwyczaj część pomnika; — może być stojąca, leżąca lub siedząca. Dopiero w Warszawie wprowadzono figurę przewracającą się (ob. pomnik Mickiewicza); — za tę nowość zapłacono rzeźbiarzowi poczwórne honorarjum, dano mu złoty medal i jeszcze mu powiedziano, że (dosłownie) „żaden inny poeta w żadnem mieście niema wspanialszego pomnika“, stąd imię rzeźbiarza „otoczy wdzięczna pamięć społeczeństwa“.
Fikcja patrz pod: sprawiedliwość, miłość bliźniego i t. d.
Filemon i Baucis, jedyne znane dotychczas kochające się przez całe życie stadło małżeńskie. Bogowie tak byli tem zdziwieni, że aż ich na pamiątkę w dąb i lipę po śmierci przemienili.
Filharmonja warszawska, osoba rozporządzająca wielkim kredytem, ztąd jeden z humorystów radzi, aby przed jej gmachem zdejmować kapelusz. Solistami w orkiestrze Filharmonji są: Locki, Fiszer, Bach, Bucheim, Powzner, Romanelli, Meerloo, Dehmel, Broohm i t. d. co jest najlepszą odpowiedzią na nieuzasadnione zarzuty jakoby ta orkiestra nie była polską. Jak dotychczas Filharmonja położyła głównie zasługi w dziedzinie mody, gdyż jako dama dystyngowana inne dnie przeznacza dla przyjęcia gości we frakach, a inne dla gości w smokingach. — Filharmonja we Lwowie patrz pod: Tingel-Tangel.
Filistrem niektórzy młodzi poeci i wszyscy dekadenci nazywają wogóle każdego człowieka rozsądnego, w szczególe każdego pisarza niepozbawionego piątej klepki i gramatyki. W rzeczywistości zaś sami posiadają wszystkie cechy filistrów: pragną dobrze jeść i pić, romansować i stać zdaleka od wszelkich społecznych ideałów.
Filolog w odniesieniu do młodzieży to samo, co Herod, z tą różnicą, że tamten był więcej ludzkim, ponieważ odrazu się z dziećmi załatwił, a filolog męczy systematycznie młodzież przez całe lata i kiedy już jej mózg wyżarł i ciało osłabił, rzuca ją na falę losu, niczem nie uzbroiwszy jej na walkę z burzą życiową.
Filozof, kontrast tenora.
Finał, jedna z nieobyczajności warszawskich, rzecz której nikt z warszawiaków i warszawianek nie słyszy, bo wszyscy opuszczają salę przed końcem przedstawienia.
Flaki patrz pod: niedziela.
Flirt, wyraz amerykański, który godnie zastąpił polskie umizgi. Jestto choroba, której nie podlegają jedynie małe dzieci, oraz ludzie starzy: kobiety po ukończeniu lat 60, a mężczyźni dopiero po 70 r. życia. W polityce flirt daje się we znaki stronie słabszej — smutnie się np. skończył flirt Kościelskiego z rządem pruskim. Galicja, z powodu flirtu delegacji polskiej w Wiedniu z rządem austrjackim, jest ciągle przy nadziei. W Warszawie najwięcej flirtuje Rola z Izraelitą. Nie należy mieszać flirtowania z filtrowaniem, choć oba są cedzeniem płynu mętnego i oba sprowadzają osad; przy filtrowaniu ważnym warunkiem jest częsta zmiana ciał filtrujących, a również i flirt na częstej zmianie polega. Fabryki flirtu patrz pod: rauty.
Flora jestto uczona nazwa roślinności. Dziennikarze i literaci pozujący na uczonych zamiast: zwierzęta i roślinność piszą: fauna i flora. Kiedy raz w radzie miejskiej krakowskiej mówił ktoś o florze na Bielanach, pewien radca mojż. wyzn. zbliżył się do kolegi znanego ze zdobyczy sercowych i zapytał go po cichu: Panie kolego, a gdzie ta Flora mieszka?
Foksal, albo banhof, dwa wyrazy polskie na oznaczenie dworca kolejowego.
Fornalka — cztery córki.
Fortepian. Kiedy szatan usłyszał pienia anielskie, wpadł w wściekłość i wynalazł fortepian. Od tej chwili ustał spokój domowy, a zwiększyła się liczba rozstrojonych nerwowo. Przed strasznem tem narzędziem uciekali ludzie w góry, obecnie jednak i to im się na wiele nie przyda, potwór ten bowiem dotarł już tam, gdzie rośnie kosodrzewina i orły ścielą gniazda. Bliższe szczegóły znajdziesz pod wyrazem: tortury.
Fraszka, rzecz niebezpieczna, są bowiem ludzie, co się na fraszkach, jak wogóle na żartach, nie rozumieją. Już Kochanowski napisał:

Fraszki tym książkom dzieją; kto się puści na nie
Uszczypliwym językiem, za fraszkę nie stanie. —

to jest, że taki jest wart mniej, niż fraszka.
Frasunek, uczucie niesłychanie miłe ze względu na przysłowie: na frasunek dobry trunek. Są więc ludzie łamiący sobie od wczesnego rana głowy nad tem, czemby się w południe zasmucić, aby się można było wieczorem pocieszyć.
Fujara, patrz pod: prezes, dyrektor, kurator.
Fukierów piwnica, dowód stałości naszych sympatji węgierskich.
Funda. łapówka pobierana ustami. Fundator, osoba czcigodna, która dawniej budowała kościoły, szkoły, szpitale, a dziś przyczynia się swą kieszenią do budowania kamienic przez właścicieli handlów winnych.
Fundacje dla następnych pokoleń, robią często ludzie „szlachetni“, którzy patrzą obojętnie na głód i nędzę szerzącą się pod ich bokiem. Imię tej „szlachetności“: próżność.
Furję spotyka małżonek w sypialni, przedpokoju, a czasem już na schodach, jeżeli po północy powraca do domu. Nie znaczy to, aby z furją nie można było się spotkać i w innej dnia porze.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Kazimierz Bartoszewicz.