Rozmyślania (Lange)/XX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Lange
Tytuł Rozmyślania
Data wydania 1906
Wydawnictwo Wacław Wiediger
Drukarz Drukarnia W. L. Anczyca
i S-ki
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
XX

Każda pieśń — to pieśń bez końca,
Każdy ruch jest bezgraniczny;
Fala, którą wietrzyk trąca,
Drga po bezmiar eteryczny.

Każdy dźwięk się w dal rozszerza
Poza kresy sfer widzialnych;
Rozlewa się, rozeterza
W kręgi planet idealnych.

Każde słowo dzwoni echem
Rozszeptanem po błękitach:
Każdy uśmiech jest uśmiechem,
Co wieczyście drży w zenitach.

Lecz nie skruszy dusza duszy:
Każda własną głąb’ zawiera.
Żadna łza się nie osuszy,
Żaden ból w nas nie umiera.

Myśl napróżno myśl wybija,
Prawda łamie prawdy sprzeczne:
Nigdy żaden ból nie mija;
Wszystko — żywe, wszystko — wieczne.


A choć nieraz nić się zrywa
I nie sięgnie duch do słońca;
W bezmiar plączą się ogniwa,
Każda pieśń — to pieśń bez końca.

Śmierć się zmienia w nieśmiertelność —
Życie — w śmierci doskonałość:
W trwanie — przemian niepodzielność,
A najtrwalszą jest nietrwałość.

Wszędzie kres, początek wszędzie:
Wszędzie — życie i mogiła.
To co było w to co będzie
Wciąż przemienia bytu siła.

Wszystko splata się, zaplata,
Wszystko osią jest wszystkiego.
Dzień stworzenia, koniec świata
W jednej chwili punkt się zbiegą.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Lange.