Poezye Michała-Anioła Buonarrotego/XXVI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michelangelo Buonarroti
Tytuł Poezye Michała-Anioła Buonarrotego
Podtytuł Sonety
Wydawca Redakcya „Niewiasty“
Data wydania 1861
Druk K. Prochaska
Miejsce wyd. Kraków – Cieszyn
Tłumacz Lucjan Siemieński
Tytuł orygin. Rime
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Włoski oryginał
XXVI.

Ora sul destro, or sul sinistro piede
Variando cerco delia mia salute;
Fra ’l vizio o la virtute
Il cuor confuso mi travaglia e stanca,
Come chi ’l ciel non vede,
Che per ogni sentier si perde e manca.
Porgo la carta bianca
Ai vostri sacri inchiostri,
Ove per voi nel mio dubbiar si scriva,
Come quest’ alma d’ ogni luce priva
Possa non traviar dietro il desio
Negli ultimi suoi passi, ond’ella cade:
Per voi si scriva, voi, che ’l viver mio
Volgeste al ciel per le più belle strade.






Polski przekład
XXVI. [1]

Raz prawą nogę, a raz lewą nogę
Stawiam na przemian, cnotliwy lub winny.
W ciągłéj gonitwie za zbawieniem duszy.
A serce we mnie wciąż bije na trwogę,
Jak kiedy gwiazdy na drodze pustynnéj
Zgasną, i cisza dźwięki życia zgłuszy.
A więc świętemi słowy,
Na téj tu karcie białéj
Pisz dla nauki duszy ociemniałéj
By z niéj wyleciał zwątpień błąd jałowy;
By w tym ostatnim kroku co u grobu,
Upaść nie było sposobu.
O pisz! li tobie powaga ta służy,
Coś mi wskazała niebo w życia burzy. —







Przypisy

  1. XXVI. Wiersz ten pisany wyraźnie do Wiktoryj Kolonny i poeta prosi ją, żeby pismami swemi oświecała jego duszę.
    „By z niéj wyleciał zwątpień błąd jałowy.“

    Domyślać się można, iż między niemi, tak korrespondencya, rozmowa, jak poezya toczyły się około prawd religii. M. Anioł popadający w zwątpienia mógł zasięgać od niéj zbawiennych rad, zwłaszcza że to była osoba doskonałego żywota, oddana całkiem sprawom Bożym. W kilkuset jednak sonetach i kanconach Kolonnezy, niema ani jednego wiersza wprost dającego się zastosować do wielkiego artysty, co biografów piszących o wzajemnym ich stosunku do siebie w niemały wprawiało kłopot. Jednakże pilnie przebiegając przez Viscontego w Rzymie r. 1840 wydane „Rime di Vittoria Colonna“ zdawało mi się napotkać jeden sonet:

    Godo d’udir cho voi dell’ampia e folta.

    zastosować się dający do Michała Anioła, i będący jakby odpowiedzią na powyższy jego wiersz. Brzmi on w przekładzie:

    Z pociechą słyszę że przebijasz mroki,
    Co konarami błędu, jak w więzieniu
    Światło ci kradną; przez otwór w sklepieniu
    Złotego światła spłyną ci potoki.
    I piękna dusza podleci w obłoki
    Wolna i lekka, niegdyś tak oddana
    Chytrym pokusom ziemskiego szatana,
    Dziś dobrym radom podda swoje kroki.
    Jeśli od krzywych bezdroży i śliskich
    Sam się odwracasz; napewne więc liczę,
    Że wstydne ku nim nie zwrócisz oblicze,
    Raczéj z odwagą dobędziesz sił wszystkich,
    I gęste sieci, coć swobody bronią,
    Na zawsze wolną sam rozburzysz dłonią.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Michał Anioł i tłumacza: Lucjan Siemieński.