Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Wił

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Kania Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 94. Wił • Lucjan Siemieński Bazyliszek
Kania Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
94. Wił
Lucjan Siemieński
Bazyliszek

Gmin wystawia sobie to straszydło wysokie, kształtem podobne do piły. Głowę atoli ma zupełnie ludzką; twarz, starca zgrzybiałego z długą, żółtą brodą. Stawa pospolicie przed człowiekiem zasypiać mającym, w kierunku, w którym patrzy. Okropnością postaci swojéj przeraża tak, iż snu pozbawia. Zresztą, nic szkodliwego nie czyni. Na próżno odwraca się człowiek zbiedzony; gdziekolwiek okiem rzuci, wił mu naprzeciwko stawa. Były doświadczenia, iż uniesieni gniewem niektórzy, których to widmo co noc odwiedzało, rwali się do szabli, chcąc je porąbać, lub od siebie odpędzić. Wił przecież w mgnieniu oka usuwa się na każdy zamach i zawsze zostaje w jednéj odległości od człowieka i zawsze w kierunku, gdzie patrzy. We dnie widzi go także ten, którego przychodzi dręczyć, rozciągnionego za belką, zkąd żadne sposoby wypędzić go niemogą. Wiadome mu są wszystkie domowe tajemnice.