Pochwały Cyntyi

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Propercjusz
Tytuł Pochwały Cyntyi
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Euzebiusz Słowacki
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

1. Pochwały Cyntyi. (Księga II, elegia 2).

Wolny byłem, samotnym wiecznie zostać chciałem,
Kiedy mię miłość zwiodła przymierzem niestałem.
Dlaczegoż ta twarz boska wśród śmiertelnych gości?
Jowiszu! przebaczam ci twe ziemskie miłości.
Włos ma żółtawy, ręce w najpiękniejszym toku,
Przewyższa inne wzrostem i żywością wzroku;
Czoło siostry Jowisza, ruszenie Pallady,
Gdy ta, niosąc egidę najeżoną gady,
W Dulichium odwiedza przybytki swej chwały,
Albo z kąpieli Feru niesie krok wspaniały.

Taka była to króla nad Lapity żona[1],
Gdy gromada Centaurów, winem upojona,
Porwać ją wśród wesela w krwawym chciała sporze
Piękniejsza niż boginie, co na Idy górze
Dziwnemi wdzięki oko pasterza łudziły.
Oby tej twarzy boskiej lata nie zmieniły!
Ani zmarszczki starości czoła nie zorały,
Choćby kumejskiej wróżki[2] wiek przeżyła cały!


Przypisy

  1. Asterope w Tesalii.
  2. Sybilla, która miała żyć lat tysiąc w Cumae w Italii.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Propercjusz i tłumacza: Euzebiusz Słowacki.