Strona:Obraz literatury powszechnej tom I.djvu/267

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
—   253   —

Taka była to króla nad Lapity żona[1],
Gdy gromada Centaurów, winem upojona,
Porwać ją wśród wesela w krwawym chciała sporze
Piękniejsza niż boginie, co na Idy górze
Dziwnemi wdzięki oko pasterza łudziły.
Oby tej twarzy boskiej lata nie zmieniły!
Ani zmarszczki starości czoła nie zorały,
Choćby kumejskiej wróżki[2] wiek przeżyła cały!


2. Do Tullusa. (Księga I, elegia 14).

Siadłszy rozkosznie na tybrowym brzegu,
Ze złotych czaszy cedząc słodkie płyny,
Patrz na twe statki w szybkim z wodą biegu,
Patrz, jak je zwolna wloką nazad liny.
Patrz na twe lasy, którym ziemska kula
Ledwo ma równe na Kaukazie bory.
Mnie gdy kochana do serca przytula,
Za nic uważam bogactwa i zbiory.
Miłość nie klęka przed złota bałwanem;
I mnie nie łudzi tronów świetność cała.
Nie żądam berła, nie pragnę być panem,
Oby mi Wenus jedynie sprzyjała!
Kto tę wszechwładną obrazi boginię,
Szalony, jeśli o szczęście się kłóci;
Dla mnie nadzieja szczęścia nawet ginie,
Gdy Wenus okiem zagniewanem rzuci.
Ona jad wlewa w twarde dusze srogi,
Ona miedziane piersi zmiękczyć może,
Pysznych ją świątyń nie odstręczą progi,
Ni złotem tkane zatrzyma ją łoże.
Co mu bogate wezgłowia pomogą?
Co mu potrójna zasłona udzieli?
Ręką Wenery gdy uciśnion srogą
Wzdycha bezsenny wśród miękkiej pościeli.
Co do mnie, jeśli zawsze me ofiary
Dojdą do tego bóstwa majestatu,
Gardzę pysznemi Alkinoja dary,
Ni chcę panować schylonemu światu.


3. Do Cyntyi. (Księga I, elegia 2).

Co ci pomoże nosić włosy utrefione
I suknię w Koos tkaną kryć członki pieszczone?

  1. Asterope w Tesalii.
  2. Sybilla, która miała żyć lat tysiąc w Cumae w Italii.