Pierwszy śnieg (Ciesielczuk)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Ciesielczuk
Tytuł Pierwszy śnieg
Pochodzenie Wieś pod księżycem
Wydawca Akad. Koło Hrubieszowian
Data wydania 1928
Drukarz Drukarnia Sejmiku Hrubieszowskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

PIERWSZY ŚNIEG

Feliksowi Babińskiemu

Dnia widność zmierzch przedwcześnie splamił,
Chmur kopeć na gładziźnie szkła,
Zniewyraźniało nad polami,
I zgóry spływa rzadka mgła.

I jakby deszczu mak się sypał,
Drobnoziarnisty szary mak —
Drżą na widocznych z okna lipach
Strzępy zmarłego lata flag.

I oto nagle — czyż złudzenie?
Sfruwa z wysoka cały rój
Białych płateczków wprost na ziemię...
Cóż to takiego — Boże mój?!

Patrzcie-no, coraz gęściej prószy,
Pobiela drodze garby grud —
Hej, dziwnie prosto jest mi w duszy,
Spoglądam z okna niby w cud — —

Wzruszenie drżeniem mnie przenika,
Śmieję się, nie wiem czemu, rad — —
Wszak dziś piętnasty października,
Tak wcześnie, myślę, a już spadł...


I cieszę się, jak w raju Adam —
Ach, jakiż śmieszny ze mnie człek! —
I sam do siebie głośno gadam:
„To śnieg! Jak Boga kocham: śnieg!...“


15. X — 1925 r.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Ciesielczuk.