Pieśni niewolnika/XIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Svatopluk Čech
Tytuł Pieśni niewolnika
Data wydania 1929
Wydawnictwo Skład Główny w Księgarni Jagiellońskiej
Druk Drukarnia Związkowa
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Maciej Szukiewicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
XIII.

Ufny w Bogu na barłogu
Dni dożywa stary dziad.
Za niewoli stęchłe ryże
Po raz setny kornie liże
Rzemień, którym siekł go kat.

Dla igraszki kawał blaszki
Przypiął mu na piersiach pan,
A nasz dziaduś z dziecka dumą
Chełpi się, że rabów tłumom
jest za wzór wierności dan.

„W życiu całem za cel miałem
Pana mego cześć i zysk.
Te dwiem gwiazdy miał jarzęce!
Otrzymałem też w podzięce
Źrenic pańskich wdzięczny błysk.

„Szczęściem drżało moje ciało,
Pod łzą dnia mi zmętniał blask,

Gdy na pierś od jarzma krzywą
Pan mi ręką miłościwą
Wieszał dowód swoich łask.

„Jakżem słodki w piersi wiotkiej,
W mózgach, w ustach poczuł miód,
Kiedym, czołem bijąc ziemię
Albo tuląc pańskie strzemię,
Mógł całować jego but.

„Z Bożej łaski w proch i piaski
Pan nam ugiął krnąbrne łby.
Piejmy hymn ku jego chwale —
A kto godzi weń zuchwale
Bądź przeklęty po kres dni!

„Obyż, oby onej doby
Gdy mi przyjdzie iść już w grób,
U drzwi pana wraz z batogiem
Pochowano mię pod progiem...
Chcę mu jeszcze służyć — trup!“




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Svatopluk Čech i tłumacza: Maciej Szukiewicz.