Pieśni Petrarki/Sonet 38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 38.

Sonet, ten nierównie jeszcze dziwaczniejszy w oryginale (i z tego powodu, raczej go nawet parafrazowałem) zdaje się być w związku z poprzednim.

W złocie i w perłach szat wzorzystość płocha,
Z powodu której zazdrość w sobie żywię,
Oby, wraz z kwiaty, mogła gdzieś na niwie
Poledz snem szronu — grobowego śpiocha!
W dni moje troskę wplotła śmierć macocha,
Serce mi łzami wzbiera wciąż dotkliwie,
Odkąd, w źwierciadeł chcąc się widzieć szkliwie,
Pani się moja sama w sobie kocha!
Ich zimny połysk, w ustach jej lutnisty
Mrozi pieśń, która próżno za mną błaga,
Gdyż wiecznie wstrętu chłoszcze ją zniewaga.
Snadź z wód otchłani ściętych w lód, ich szklisty
Wierzch, niepamięcią podlany ochłódłą:
Że z nich przedwczesnej śmierci tryska źródło! —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.