Pieśni Petrarki/Sonet 35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 35.

Dziewięć już razy wzrok swój po błękicie
Słoneczny wysłał Bóg, chcąc od tej wieści,
Która się wiecznie w jego sercu mieści,
Której ktoś drugi także oddał życie.
I tak badając: w jakim nowym bycie
Swój przed nim schronić mogła wstyd niewieści?
Był jak człek, co to popadł w szał z boleści,
Iż go najmilsza odbieżała skrycie.
W tych troskach widzieć nie mógł, na uboczy
Stojąc, powrotu pani mej uroczej,
Której dopókim żyw niech będzie chwała.
Lecz, że i ona łzawe miała oczy.
Stało się tedy, że przyroda cała
Rzewnemi łzami także się spłakała. —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.