Pieśni Petrarki/Sonet 215

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 215.

Spojrzenia słodkie i rozkoszne słowa!
Kiedyż was ujrzę znowu i usłyszę?
Grozi mi bez was, błodzy towarzysze,
Przedwczesna śmierci z mą miłością zmowa!
O ty! coś wiecznie zgubić mię gotowa —
Z której mam zawsze płacz a nigdy ciszę —
W mych żądz obłędzie cóż mię ukołysze?
Jakaż pociecha z ich mię pęt rozkowa?
Toż ile razy w twej czarownej twarzy,
W której się wyrok życia mego waży,
Raczy się do mnie wdzięczyć litość tkliwa,
Bezlitosnego chciwa wnet bezprawia,
Przestwór pomiędzy mną i tobą stawia,
Dola, co chętnie mą niedolą bywa. —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.