Pieśni Petrarki/Sonet 216

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 216.

Wciąż nasłuchuję, a nie słyszę wieści
Od tej, co miłość moją ceni tanio.
— Czy mię pocieszą słowa jej, czy zranią? —
Trwoży mię żądza, choć nadzieja pieści.....
Zgubił nie jednę z Pań ich czar niewieści —
A taby mogła być ich wszystkich panią!
A nuż światłości Bóg, stęschniony za nią,
Zrobić z niej zechce gwiazdę ku Swej Części?
Przedwczesny wtedy sen i mnie ogarnie —
Krótko spoczywać, boleć nieskończenie,
Przestanę znagła. — Srogie rozłączenie!
Po co odemnie bierzesz mą męczarnię?
Słodką mi była! — a dziś któż się dowie:
Że kres mi wypadł w drogi mej połowie? —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.