Pieśni Petrarki/Sonet 16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 16.

Gdym całym sobą w stronie, gdzie jutrzenka
Twarz wdzięczną mojej opromienia Dziewie,
Tych blasków pamięć w sercu sobie krzewię —
Zkąd mi wskroś ogień i pożercza męka.
Lecz drżąc o serce, że się w kęsy spęka,
Jeśliby zmierzchło zorzy tej żarzewie,
Idę jak ślepy próżen dnia, co nie wie
Dokąd, a przedsię stąpać się nie lęka.
Tak przed ciosami śmierci, co najprędzej
Zdążam, lecz nie dość szybko, aby ze mną,
Jako jej zwyczaj, nie szła żądza społem.
Idę milczący, bo od słów mych nędzy
Płakałby każdy, a ja przedsięwziąłem,
Uczynić powódź moich łez tajemną! —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.