Pieśni Petrarki/Sonet 15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 15.

Do Laury. Dziwactwo obrazów tego Sonetu daje przykład zepsucia smaku, z którem Petrarka nie zawsze walczyć umiał, jak o tem powiedziano we wstępie.

Dżdżem łez po licach płyną mi gorycze.
Przy smutnym westchnień wichrze, gdy się zdarzy,
Że oczy moje zwrócę ku twej twarzy,
Dla której jednej z światem zerwać życzę.
Wprawdzie uśmiechy słodkie twe dziewicze,
Stają u wrzących moich żądz na straży.
Ogień udręczeń lżej się w piersiach żarzy,
Pókim w głaz wryty patrząc w twe oblicze;
Ale mi życie krzepnie w łona głębi,
Gdy wdzięcznym ruchem znagła odchodząca,
Z sobą mi bierzesz dwa twych oczu słońca.
W tem zpoza kraty gdzie ją Miłość gnębi,
Dusza się ze mnie śladem twym wymyka,
W niejednej myśli mając przewodnika.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.