Oda I, 31 (Horacy, tłum. Siemieński, 1895)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Horacy
Tytuł Do Apollina
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Lucjan Siemieński
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
7) Do Apollina.

Czego ma żądać wieszcz od Apollina
W dniu poświęcenia mu chramu;
O co się modlić, kiedy czaszę wina
Wylawszy, ofiarę da mu?

Wżdy nie o wina ze sardyńskich włości,
Nie o kalabryjskie trzody,
Ni złoto Indów i słoniowe kości,
Lub smugi, gdzie Liru[1] wody

Cieką leniwie. Niech tam nożem krzywym
Obrzyna grona w winnicy,
Kto się dziedzicem winnic zwie szczęśliwym;
Niech kupiec w złotej szklanicy

Łyka sok winny, co go za towary
Syryjskie dostał i częściej
Niż trzykroć w roku atlanckie obszary
Opływa, a bóg mu szczęści.

Dla mnie oliwki, sałata, ślaz lekki
Wystarczą aż nadto — byle
Swej mi Apollo nie skąpił opieki
I chował w zdrowiu i sile.

Synu Latony! pozwól mi wesoło
Żyć na tej, co mam, chudobie;
Daj starość znośną i pogodne czoło
I lutnię o każdej dobie.

(L. Siemieński).


Przypisy

  1. Liris — rzeka między Kampanią i Lacyum, teraz Garigliano, przepływała przez okolice bardzo urodzajne.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Horacy i tłumacza: Lucjan Siemieński.