Bież wiewiórko! na dąb bież,
Na konarów wzniosłych szczyt,
Co się gną i drżą jak sit.
Ty bocianie! z twojéj brony,
Pędem skrzydeł uniesiony,
Leć klekocząc w wyższe strony,
Od dzwonnicy, na szczyt wież.
Stary Orle! z twoich gniazd,
Z gór mających świata wiek,
Które wieczny bieli śnieg,
I ty czujny w każdym dzionku,
Co masz głos i brzmienie dzwonku;
Bystry, żywy, leć skowronku,
Wzbij się, wzbij się aż do gwiazd.
Teraz każdy w miéjscu stój!
Z szczytu dębu, z szczytu wieź,
Przeglądając wzdłuż i w szérz,
Patrzaj pilnie w wszystkie strony,
Czy nie błyska hełm złocony,
Czy nie pędzi koń śpieniony,
Czy nie wraca luby mój?!