Nieśmiertelni. Fotografie literatów lwowskich/Ks. Jan Gnatowski

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Chołoniewski
Tytuł Ks. Jan Gnatowski
Pochodzenie Nieśmiertelni. Fotografie literatów lwowskich
Data wydania 1898
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały cykl jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały cykl jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Ks. Jan Gnatowski.

Prałat papieski i katecheta szkoły realnej we Lwowie. Pochodzi z bardzo zamożnej szlachty ukraińskiej. Niski, szczupły ksiądz, nosi niebieskie okulary, do których z powodu niesłychanie krótkiego wzroku przykłada co chwila podwójny cwikier o szyldkretowej rączce, takiej, jakie były używane na zachodzie w czasie panowania stylu roccoco przez panów, a dziś jeszcze przez panie. Elegancki i ugrzeczniony w obejściu, mówi słodziutko, przyciszonym głosem, silnym akcentem ukraińskim, polegającym na ignorowaniu litery ś, a rozmiękczaniu litery c w wyrazach takich, jak „cywilizacya“. Obraca się wyłącznie w sferach dobrze urodzonych, gdzie jest wysoko ceniony dla literackiego wykształcenia i świetnych kolligacyi. Jest arystokratycznym prelegentem; na jego odczytach zbiera się stale cały high-life lwowski z pięciu, siedmiu i dziewięciu pałeczkami w herbie. Sala prelekcyjna zamienia się wtedy w rodzaj buduaru, pachnącego perfumą, szeleszczącego jedwabiem i błyszczącego wytwornością i elegancyą. Obok niego tylko hr. Wojciech Dzieduszycki i profesor Dembiński mają we Lwowie przywilej, iż podczas ich wykładów pod gmachem ratuszowym czeka szereg wspaniałych powozów arystokratycznych. Jako prelegent umie ks. Gnatowski być zajmującym, a niekiedy, jak n. p. w odczycie o Maryi Konopnickiej, pomimo swojego ultrakonserwatywnego stanowiska potrafi wznieść się w ocenie dzieł sztuki, po nad szablon partyjny. W Czytelni katolickiej, której jest gorliwym opiekunem, miewał odczyty na temat słynnej ekswolnomularki Miss Vaughan — której wcale nie było i ośmieszał symbolizm belgijski przy pomocy znanego pamfletu Nordaua. Sam próbował stworzyć u siebie „czwartki literackie“, ale próba nie powiodła się. Służbę pod znakiem pióra rozpoczął w Warszawie. Jako literat jest estetykiem (szereg recenzyi malarskich i studyum „Realizm w sztuce nowoczesnej“) i nowelistą. Ogłosił tom nowel p. t. „Pastele“, pisanych aksamitnym stylem i zdradzających silny wpływ Sienkiewicza. Nowela: „Kto on?“ jest jednak godną pierwszorzędnego pióra. Pseudonim: Jan Łada.


Antoni Chołoniewski - Nieśmiertelni p0102.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Chołoniewski.