Na zgon szesnastoletniej A. Z.

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Edward Odyniec
Tytuł Na zgon szesnastoletniéj A. Z.
Pochodzenie Poezye
Data wydania 1874
Druk Drukarnia Gazety Lekarskiej
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
NA ZGON SZESNASTOLETNIEJ A. Z.



Obiecałem ci piosnkę na wesele twoje,
Uiszczam się — choć gody twe zwą się pogrzebem,
Choć na nich dla nas tylko kir, ból, i łez zdroje —
Lecz tyś w bieli! tyś w kwiatach! Śmierć — to ślub twój z Niebem.

Połączenie się duszy z swéj miłości celem,
Zapewnienie w Najmilszym szczęścia i opieki —
O! gdy to w krótkiém życiu świat tu zwie weselem,
Jak je zwać, gdy się w Niebie osiąga na wieki? —

Duszo czysta! wionęłaś przez ton świat i życie,
Bez obrazy ich cierniów, bez plamy ich cieniu;
I uleciałaś w wieczność, jak w dziecka zachwycie,
Gdy na ojcowskiém łonie usypia w marzeniu:


W marzeniu o przeżytych jasnych dniach — z nadzieją,
Że się wnet znów do nowych, jaśniejszych obudzi! —
A przecież, dość jest widzieć te łzy, co się leją,
By pojąć, czém już byłaś dla twych bliźnich–ludzi.

Kto cię znał, ten cię kochał — kochał dobro w tobie.
A cóż jest podobniejsze Anielskiéj zasłudze,
Jak z Bogiem i dla Boga żyjąc tylko w sobie,
Promieniem świętych uczuć świecic w serca cudze? —

Pokój ci więc, dziewico! A gdy ku padołom
Duszę twą zwraca jeszcze naszych żalów echo:
Proś, aby twym rodzicom, i twym przyjaciołom.
Pewność twego tam szczęścia, tu była pociechą.

1865.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Edward Odyniec.