Monolog Ragnildy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Adam Oehlenschläger
Tytuł Monolog Ragnildy
Pochodzenie Antologia poetów obcych
Data wydania 1882
Wydawnictwo H. Altenberg
Drukarz F. A. Brockhaus
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Roman Zmorski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała antologia
Pobierz jako: Pobierz Cała antologia jako ePub Pobierz Cała antologia jako PDF Pobierz Cała antologia jako MOBI
Indeks stron
MONOLOG RAGNILDY,
Z TRAGEDYI „OLAW SAMOZWANIEC“.
(Z ADAMA OEHLENSCHLAEGERA)
1779 † 1850.

Tak, stać się musi! Dobędę spełnienia
Mnogich, niespanych nocy mych marzenia,
Gdy przed mej chaty rozwartemi wroty,
Gwiazd tajemniczych śledziłam obroty.
Gdy zórz północnych blaski, niby rój
Widm, dziki taniec zawodziły swój,
To jako miotły rozczochrane, krwiste,
To jako mieczów głownie płomieniste.

Wśród wycia wichrów głos duchów brzmiał mi:
Do dzieła! pomścij znieważonej czci,
Dawnych rycerzy!... Nie daj tym zuchwałym
We srebrnych blachach, karłom zniewieściałym,
Zatrzeć i pogrześć w niepamięci, mocnych
Postaci dawnych mocarzy północnych.

Zdeptaj próżności południowy kwiat!
Na skałach naszych nie dla niego świat!...

Precz z rycerzami na toczonych koniach!
W łodzi, na burzą rozhukanych toniach,
Jaśnieć mężowi!... Precz włócznie, rapiery!
Dość bohaterskiej, trzaskać łby siekiery!
Precz jedwab, skarłat, drogie złotogłowy!
Dość zgrzebna szata i pancerz stalowy!...

Groźny, jak niegdyś, z stromego urwiska
Skał, dotąd strasznym młotem swym Thor błyska...
We gnuśnym grobie nie zaginąć nam!
Z gruzów nowego, zmartwychwstanie chram
Czci dawnej!... Dłonią niewiasty zuchwałą
Co legło, wznieść znów niewieście zostało.

Roman Zmorski.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Adam Oehlenschläger i tłumacza: Roman Zmorski.