Liryka francuska (antologia)/Pieśń

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francis Viélé Griffin
Tytuł Pieśń
Pochodzenie Liryka francuska
Data wydania 1911
Wydawnictwo J. Mortkowicz
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Bronisława Ostrowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

PIEŚŃ.


Zebrałem deszcz na ręce wyciągnięte,
— Deszcz rzęsisty, ciepły jak łzy...
I wypiłem go jak odwary wyklęte
Za urok zły, —
Aby ma dusza w twojej miała ciche sny...

Zebrałem ziarna z mrocznego śpichlerza,
— Ziarna dzwoniące o deski jak grad...
I wsiałem w skiby twardego pobrzeża, —
Że szron poranny w nie spadł, —
Abyś zerwała pewnych żniw dożynny kwiat.

Zebrałem trawy i liście jesieni,
— Trawy i liście, które wicher miótł...
I zapaliłem w stos cichych płomieni —
Że kryły żywych soków cud, —
Aby pogodniej było ci czekać na wschód.


I zebrałem lic twoich rumieniec i czar,
I oczu śmiech i szczęsne włosów runy,
By uczynić z nich sobie złoty żar,
I radosne promienie, i harfowe struny...
— I dzień mam dzwonny, jako pszczelnych ulów gwar.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francis Vielé-Griffin i tłumacza: Bronisława Ostrowska.