Legienda

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor M. z Pleszowic
Tytuł Legienda
Pochodzenie Wiersze ulotne
Data wydania 1887
Wydawnictwo W. L. Anczyc i S-ka
Drukarz W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Legienda.
Abecadlnik page0003a.jpg

N


Na szczycie góry,
Groźny, ponury,
Odwieczny zamek się wzbija,
A lud o zmroku,
Przyśpiesza kroku,
I z znakiem krzyża go mija.

Bo o północy,
Co każdej nocy,
Słychać w nim brzęki łańcuchów,
I chodzą wieści,
Że zamek mieści
Gromady wieszczek i duchów,

A kiedy burza
Niebo zachmurza,

I piorun w ziemię uderza,
Na wieży stoi,
W żelaznej zbroi,
Wybladła postać rycerza.

I równocześnie,
Podczas gdy we śnie
Spoczywa ludność dokoła,
Jakiś głos smutny,
Jak psalm pokutny
O litość jęczy i woła.

Krzyk ten się wznosi,
Podanie głosi,
Z starej mogiły cmentarza,
Już od lat trzystu,
Śród burzy świstu,
Straszne swe skargi powtarza.

Lecz kto w mogile,
Przez czasu tyle,
O tyle błaga pacierzy?
I na co czeka,
Postać człowieka,
W żelaznej zbroi, na wieży?...


Próżne pytanie!
Bo któż jest w stanie,
Dawne wyjaśnić podania,
Odszukać ślady
Gwałtu lub zdrady
Które noc wieków zasłania?...



Abecadlnik page0003a.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Szembekowa.