Przejdź do zawartości

Koran (tłum. Buczacki, 1858)/Rozdział LXVIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mahomet,
Władysław Kościuszko (objaśnienia)
Tytuł Koran
Rozdział Pióro
Pochodzenie Koran
Wydawca Aleksander Nowolecki
Data wyd. 1858
Druk J. Jaworski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Murza Tarak Buczacki
Tytuł orygin. القُرْآن
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

ROZDZIAŁ LXVIII.
wydany w Mekce — zawiera 52 wiersz.
PIÓRO.

W imie Boga litościwego i miłosiernego.

1. N.[1] Przysięgam na pióro[2], i na to co piszą (ludzie).
2. Nie szatan lecz niebo dało tobie natchnienie.
3. Nagroda wieczna czeka ciebie.
4. Ty wyznajesz wiarę doskonałą.
5. Wkrótce zobaczycie i ty, i oni.
6. Kto z was zostaje w błędzie.
7. Bóg wie którzy są obłąkani, a którzy postępują za światłem wiary.
8. Nie słuchaj żądań tych, którzy odprzysięgli się prawdy.
9. Jeżeli się zachowują łagodnie, to dla uzyskania twéj powolności.
10. Nie naśladuj nikczemnie przeklinającego się.
11. Unikaj złośliwego trzymającego się potwarzy.
12. Unikaj tych, którzy nie mają prawdziwéj wiary, którzy są bezczelni, przewrotni i niesprawiedliwi.
13. Unikaj człowieka nieprawnie spłodzonego, i bezwstydnego.
14. Niech blask jego dostatków i liczba dzieci jego, nie oślepiają ciebie[3].
15. Koran u niego jest tylko starożytną bajką.
16. Ogniem wypalę znamie na jego nosie[4].
17. Ukarałem mieszkańców Mekki, właścicieli ogrodów, którzy przysięgali w dniu następnym zebrać wszystkie swe owoce[5].
18. Niebaczni, dla czegoż przysięgi swéj nie połączyli z ufnością w Boga[6], dodając do swych życzeń: jeśli się to Jemu podobać będzie.
19. Zemsta niebieska ogarnęła ogród.
20. Podczas ich snu, ogród został zniszczony do gruntu.
21. Właściciele przed jutrzenką wzywali się wzajem.
22. Spieszmy się, mówili do siebie, zbierać daktyle.
23. Postępowali i rozmawiali pomiędzy sobą[7].
24. Ubodzy, mówili oni, nie wyprzedzą nas dzisiaj,
25. Oni mieli nadzieję pewnego zbioru.
26. Na widok ogrodu zawołali: Nadzieja nasza zawiedziona.
27. Jesteśmy pozbawieni tych dostatków.
28. Nie zalecałżem wam, dodał z nich najrozsądniejszy, złożyć hołd potędze Boskiéj.
29. Natenczas oni, chwalili jednym głosem Najwyższego i uznali swą niesprawiedliwość;
30. I czynili sobie wzajemne wyrzuty.
31. Jakże nieszczęśliwi jesteśmy, powtarzali, byliśmy przewrotni.
32. Lecz może Bóg nam da bogactwa większe od tych, czekajmy téj łaski z Jego miłosierdzia.
33. Tak będą ukarani niewierni, ale kary życia przyszłego są daleko straszniejsze. O! gdyby to pojmowali!
34. Bóg dla sprawiedliwych przygotował rozkoszne ogrody.
35. Ci którzy przyjęli Islamizm, czyż mogą być uważani tak jak występni?
36. Któż z was może przyjść do tego, iżby wyrzekł podobne zdanie?
37. Jakaż księga podaje wam taką naukę?
38. Że otrzymacie to, czego pragniecie.
39. Czyż zapewniałem was uroczystemi przysięgami, iż do końca życia czynić będę zadość wszystkim waszym żądaniom!
40. Jakąż macie rękojmię waszéj wiary?
41. Przywołajcie na świadectwo wasze bałwany; dokażcie, iżby się oni ukazali, jeżeli prawda jest z waszéj strony?
42. W dniu, kiedy nogi będą odkryte [8], wzywać ich będą dla oddawania czci; lecz oni nie będą mieli dość siły [9].
43. Oczy ich będą spuszczone, pohańbienie będzie ich okrywało, bo oni odmówili hołdu Najwyższemu wtenczas, kiedy mieli zdrowie i siły.
44. Nie wspominaj mi więcéj o tych, którzy chcieli zbijać Koran; stopniami poprowadzę ich do zguby, tak, że oni sami wiedzieć o tem nie będą.
45. Jeżeli przedłużam ich dni, jest to rodzajem sidła które na nich zastawiam.
46. Czyż będziesz żądał od nich nagrody za swoją gorliwość, kiedy oni i tak są odłużeni.
47. Czyż oni znają tajemnice przyrodzenia, a jednak piszą.
48. Czekaj z cierpliwością sądu Boskiego i nie bądź podobnym do tego [10], którego wieloryb połknął, a który w swoim smutku wznosił głos błagający w niebiosa.
49. Gdyby miłosierdzie Boskie nie czuwało nad nim, zostałby wyrzuconym na brzeg pusty i okryty pohańbieniem.
50. Wybrany Pański, on był w liczbie sprawiedliwych.
51. O mało niewierni nie zachwieli cię swym wzrokiem, kiedy słuchając czytania Koranu, mówili że jesteś szalonym.
52. Koran jest składem wiary prawdziwéj dany dla nauki ludzi.






  1. N. (Nun) Znaczenie téj litery Bogu tylko wiadome. Niektórzy komentatorowie utrzymują, że ona oznacza pewną rzekę płynącą w raju.
  2. Tu rozumieć wypada pióro, którem Aniołowie zapisują uczynki ludzkie.
  3. Wiersz ten i cztery następne powiedziane są do głównych nieprzyjaciół proroka, jakiemi byli: Al’ Walid-Ebn-al-Mokeira, Al’ Aknas-Ebn-Moraik z pokolenia Taif i inni.
  4. Dla tego, że ta część ciała jest na twarzy najwydatniejszą i najwięcéj widzianą. Przepowiednia ta spełniła się, gdyż Al’ Walid w czasie bitwy pod Bedr został raniony pałaszem w nos, i znak ten pozostał do śmierci.
  5. Pewien pobożny staruszek miał pyszny ogród zasadzony daktylowemi palmami, niedaleko miasta Sanach, z którego rozdawał zawsze biednym otrząśnięte wiatrem owoce i kiedy miał je zbierać, uprzedzał dniem pierwej biednych, aby przyszli po część jaka dla nich spadnie za obręb oznaczony koło drzewa. Po śmierci starca, synowie odziedziczywszy ogród, nie naśladowali ojca w dobrym uczynku, i postanowili przed wschodem słońca zebrać wszystkie owoce i nie zostawić nic biednym. Lecz Bóg ukarał ich srodze za to skąpstwo, gdyż gwałtowny uragan połamał w nocy wszystkie drzewa i zniszczył zupełnie ogród.
  6. Przysięgli, to jest umówili się, że nazajutrz rano pozrzynają daktyle z drzewa, lecz nie dodali: Jeśli się Bogu podoba.
  7. Jeden bowiem radził, drugi zgadzał się, inny sprzeciwiał się zniechcenia.
  8. Podobne wyrażenie używa się dla przedstawienia wielkiego nieszczęścia, kiedy mówią: wojna obnażyła im nogi, to znaczy że byli porażeni w głowę. W tem miejscu rozumieć wypada dzień sądu ostatecznego.
  9. To jest nie będą wstanie uczynić pokłonu, gdyż zesztywnieje im kark i kość pacierzowa.
  10. To jest Jonasz, który był połknięty przez wieloryba (patrz Rozdział XXI).





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Władysław Kościuszko, Mahomet i tłumacza: Jan Murza Tarak Buczacki.