Karlinscy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
>>> Dane tekstu >>>
Autor Władysław Tarnowski
Tytuł Karlinscy
Podtytuł Tragedya w pięciu odsłonach
Data wydania 1874
Wydawnictwo Księgarnia Gubrynowicza i Schmidta
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skan na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Okładka lub karta tytułowa
Indeks stron
ERNESTA BUŁAWY

UTWORY DRAMATYCZNE.

TOM I.


KARLINSCY


TRAGEDYA W PIĘCIU ODSŁONACH

POPRZEDZONA UWERTURĄ.






LWÓW.
NAKŁADEM KSIĘGARNI GUBRYNOWICZA I SCHMIDTA.
1874.


Pamięci

TADEUSZA ROZWADOWSKIEGO

poległego na polu chwały 1863 r.


Druh wierny poświęca.


OSOBY:


KASPER KARLIŃSKI.
BARBARA KARLIŃSKA, jego żona.
IZYDOR, ich syn.
MARYA z SZAMOTUŁ, sierota wychowanica.
MIELĘCKI, rotmistrz chorągwi usarskiej.
KRZYSZTOF ZBOROWSKI.
DĘBICKI,
OPALIŃSKI,
Dowódzcy oddziału polskiego.
SCHMERZENFROH, dowódzca wojsk austryackich.
FRANZ STILL von SCHLANGENMARK.
FROSCH, żołnierz niemiecki.
GRZEGORZ, stary sługa domu Karlinskich.
STRAŻ, WOJSKO, PUSZKARZE.

Odsłona I. i II. w dworze Karlinskich, inne w obozie niemieckim i na zamku Olsztynie. — Rzecz dzieje się za dni ostatnich panowania Batorego i w czasach bezkrólewia po nim.



Uwertura z tragedyą stanowią całość absolutną, przeto przyłącza się kilkadziesiąt egzemplarzy jej partytury orkiestralnej do egzemplarzy tragedyi.


Przed oczy wasze cień męża wywołam
Co stał jak posąg przy prawdzie do końca,
I niezachodził, choć zaszła tarcz słońca!
Wam go przypomnieć chcę — — jeśli podołam...

Na dni zbyt długie krwawej ducha pracy
Na dni co w smutku i boleści płyną,
(Lecz olbrzymieją z każdą mąk godziną),
Przyjmcie pociechę tę, — smutni rodacy!

Wy których szatan pokusi zwątpienia,
I wy co ziarno siali odrodzenia,
I wy co bez gniazd! o nieszczęśni ptacy!

Wszyscy „wy“ przyjmcie ją drodzy rodacy!
Idący w przyszłość z tem żelaznem trwaniem
Co już w połowie, samem zmartwychwstaniem!


Karlinscy page008.png


Odsłona IOdsłona IIOdsłona IIIOdsłona IVOdsłona V


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.