Jodła i trzcina

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Epifani Minasowicz
Tytuł Jodła i trzcina
Rozdział Bajka o orzechu (dębie) i trzcinie
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

5. Jodła i trzcina.

Którzy karku twardego, pyszni i zuchwali,
Nie chcą, żeby swierzchności swojej podlegali.
Toż się z niemi, co z jodłą dzieje, co nie chciała
Uchylić glowy wiatrom. Blizko zaś niej stała
Trzcina, na którą, gdy wiatr począć dąć, ta, z strony
Każdej chyląc się, nizkie czyniła ukłony.
Widząc to, jodła rzecze: „Czemu gdy wiatr natrze,
„Tak się chwiejesz, gdy ja nań niewzruszona patrzę?“
Odpowie trzcina: „Nie są me tak zdolne siły,
„Jak twe, by się szumiącym wiatrom sprzeciwiły“.
Tu jodła: „Toć mi przyznasz, żem nad cię silniejsza:
„Wiatr wieje, mnie się jednak siła. nie umniejsza“.
Wtym, kiedy wicher wielki szturm przypuści, jodłę
Z korzeniem zwali, trzcinę zaś zostawi podłę.
Tak często Bóg obala pychę, a zaś w górę
Dźwiga (nie dopuszczając upadku) pokorę.

J. E. Minasowicz.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Epifani Minasowicz.